10 LAT RFF – 43. FPFF GDYNIA

05-09-2018

Na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Regionalne Fundusze Filmowe obchodzą dziesięciolecie działalności. Obecnie jest ich w Polsce jedenaście. Od 2008 roku Fundusze wsparły finansowo 492 filmy fabularne, dokumentalne i animowane na łączną kwotę 72,2 mln złotych.

10 lat funduszy filmowych

Obok Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej są największym publicznym partnerem współfinansującym na zasadzie koprodukcji polską kinematografię.

Pierwszy Regionalny Fundusz Filmowy powstał w Łodzi w 2007 roku, najmłodszy Warmińsko-Mazurski w styczniu 2017. Polskie Fundusze, które okrzepły przez ostatnie dziesięć lat spełniają te same zadania co Fundusze w całej Europie. Promują wizerunkowo swoje regiony pokazując niepowtarzalne krajobrazy, miejsca i obiekty architektoniczne, nierzadko unikatowe w skali europejskiej. Dofinansowując wybrane filmy Fundusze wymagają, by na terenie ich działalności była realizowana przynajmniej część  dni zdjęciowych, aby zatrudniani byli miejscowi fachowcy, firmy i statyści  oraz by otrzymane środki były wydatkowane w regionie. W czasie dekady filmowcy korzystający ze wsparcia RFF „zostawili” w jedenastu województwach ponad 103 miliony złotych.

Jubileuszowe Spotkanie, z udziałem przedstawicieli Krajowej Izby Producentów  Audiowizualnych, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Stowarzyszenia Filmowców Polskich oraz Regionalnych Funduszy Filmowych  było okazją do podsumowania dziesięciolecia funkcjonowania RFF, ale także i spojrzenie w przyszłość na szanse i zagrożenia jakie stoją przed ich dalszą działalnością. Szansa to podtrzymanie i rozwinięcie Funduszy poprzez zwiększenie ich finansowania i autonomizację działalności jako instytucji. WMFF reprezentował marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin i szef Funduszu Bogumił Osiński.

Ważną kwestią jest sposób rozumienia promocji regionu poprzez film. W jubileuszowej publikacji napisano:

„Czy obraz wsi warmińskiej pokazany w „Cichej Nocy” Piotra Domalewskiego jest, czy nie jest promocją. Warmińsko-Mazurscy samorządowcy, za co im chwała, uznali że jest to promocja. Należałoby tylko sobie życzyć podobnego sposobu myślenia w całej Polsce”.

Fot. Jarosław Kowalski