Skip to main content

44.Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

W wypełnionej do ostatniego miejsca sali Teatru Muzycznego liczącej tysiąc miejsc publiczność i jurorzy 44.FPFF w Gdyni w skupieniu i ciszy obejrzeli film Małgorzaty Imielskiej „Wszystko dla mojej matki”. A po pokazie zgotowali twórcom obrazu kilkuminutową owację.

Debiutancki film fabularny Małgorzaty Imielskiej, autorki wielu znakomitych dokumentów dotyka ważnych spraw życiowych. Historia piętnastoletniej Oli jest opowieścią o dziewczynach z poprawczaka, o agresji i gwałcie w życiu codziennym. Ale mówi też o potrzebie bliskości, empatii i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Puentą zaś jest przesłanie, że powinniśmy przeciwstawiać się społecznie funkcjonującym stereotypom. Bo właśnie to daje szansę, by ci którzy byli wcześniej odrzuceni, mogli wrócić do normalnego życia.

Publiczność na spotkaniu z twórcami filmu dziękowała za stworzenie kina pełnego prawdy ze znakomitymi rolami aktorskimi zwłaszcza Zofii Domalik i Marii Sobocińskiej, które zaprezentowały się w brawurowych i wielowymiarowych kreacjach. Ale nie tylko one, bo widzowie zapamiętują również role Jowity Budnik, Adama Cywki, Haliny Rasiakówny, Magdaleny Czerwińskiej, Heleny Englert, Magdaleny Celmer, a także aktorów olsztyńskich Artura Steranko i Grzegorza Gromka. Autorem świetnych niemal paradokumentalnych zdjęć jest olsztynianin Tomasz Naumiuk, operator i reżyser. Pracował m.in. z Agnieszką Holland przy filmie „Obywatel Jones”( film też ubiega się o Złote Lwy na tegorocznym Festiwalu w Gdyni).

Zdjęcia do filmu Małgorzaty Imielskiej kręcono na Warmii i Mazurach m.in. we wsi Purda, nad Serwentem i w Jezioranach. To wszystko wraz ze wspaniałą i oszczędnie wykorzystaną w wymiarze czasowym muzyką Włodka Pawlika czynią z „Wszystko dla mojej matki” film piękny, przejmujący, zapadający w pamięć. Czy jednak film Małgorzaty Imielskiej, jeden z czterech debiutów tegorocznego festiwalu, zyska uznanie jury pod przewodnictwem Macieja Wojtyszki przekonamy się 21 września. Producentami filmu są Wojciech Kabarowski – NAIMA FILM i Jerzy Kapuściński, dyrektor artystyczny Studia Munka SFP, który sprawował także opiekę artystyczną nad tym projektem. Koproducentem jest Warmińsko-Mazurski Fundusz Filmowy.

 

Fot. Jarosław Kowalski